Kwiecień 23 2019 17:50:07
Nawigacja
· Strona Główna
· Informacje o Szkole
· Historia Szkoły
· Kalendarz 2018/2019
· Patron Szkoły
· Dokumenty szkolne
· Dziennik elektroniczny
· COMENIUS 2013/2014
· Gimnazjum
· --------------------------
· Artykuły
· Linki
· Galeria
· --------------------------
· Szukaj
· --------------------------
· Samorząd szkolny
· SU "MALINKA"
· Klub Kraj-Turyst
· SKO
· Rekrutacja SP 2018/2019
· SK PCK
· Czujnik jakości powietrza
· Wolontariat
· Erasmus Plus
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 1,394
· Najnowszy użytkownik: ezovek
Zielone lekcje w Łebie

Dzień drugi

Tak bardzo wzięliśmy sobie do serca wieczorne ostrzeżenia pani Asi, że biada temu, kto obudzi ją przed 6:00, że nikt nie odważył się ani wcześniej wstać, ani dać znać, że już nie śpi. Wczorajszy wieczorny spacer nad morze i nadmiar emocji pozbawiły nas sił. Wstaliśmy po 6:30. Nawet panie były w szokuJ, bo dzieci zwykle wstają pierwszego dnia zielonych lekcji o 5:00 Od wczesnego poranka walczyliśmy z ubraniami i porządkiem w pokojach. MAMO!!!!! GDZIE JESTEŚ, POMOCY!!! JAK SIĘ SKŁADA PIŻAMĘ? Panie pomogły nam ścielić łóżka i udzielały wskazówek na przyszłość, jak sobie radzić… O 7:50 zeszliśmy na śniadanie. Tu czekały na nas same pychotki: wyborne płatki z mlekiem, wędliny, twarożek na kilka sposobów, pasta jajeczna, jajka na twardo, pasztet, miód, pomidory, ogórki, papryka i kilka gatunków pieczywa. Największą frajdą było jednak samodzielne przygotowywanie sobie kanapek. Po śniadaniu dopięliśmy pokoje na ostatni guzik i poszliśmy…do banku wypłacić pieniądze. Nasi bankierzy wypłacali nam gotówkę, po uprzednim złożeniu autografu. Poczuliśmy się dorośli. Zaopatrzeni w „kaskę” poszliśmy zrobić rekonesans po najbliższej okolicy. Największą atrakcją był pierwszy napotkany stragan z pamiątkami!!! Kupiliśmy pocztówki, na poczcie dokupiliśmy znaczki, a potem ruszyliśmy na długi spacer zachodnim nabrzeżem portowym. Oglądaliśmy statki wycieczkowe i wybieraliśmy ten, którym popłyniemy w morze. Dalej obserwowaliśmy pracę rybaków czyszczących sieci i układających fladry w skrzyniach. Po pysznym obiedzie (zupa pieczarkowa, mielony, ziemniaczki i buraczki) była krótka cisza, po której poszliśmy na spacer wschodnim nabrzeżem portowym aż do ujścia Łeby. Na plaży mieliśmy niepowtarzalną możliwość zobaczenia pracy pogłębiarki, która wybierała piasek osadzający się na dnie  u wejścia do portu. Piasek z wodą był dalej transportowany rurociągiem na oddaloną część plaży, gdzie spływał z powrotem do morza. W spływającej wodzie kilku panów szukało bursztynów. Po pysznej kolacji (naleśniki z nutellą lub dżemem+ szwedzki stół) zadzwoniliśmy do rodziców, a potem poszliśmy jeszcze na plac zabaw. Dziś wieczorem czeka nas już porządne szorowanie. Umyci, wpadliśmy na pomysł urządzenia „piżama party”. Wow!!!! Ale było fajnieJ Gdy zbliżał się czas ciszy, musieliśmy opuścić pokój naszych koleżanek. Jeden z naszych Kubusiów był bardzo smutny i niepocieszony z tego powodu, ale nie powiemy któryJ. Mimo, że cały dzień spędziliśmy na nogach, ciągle w ruchu-nikt nie marudził, nikogo nie bolały nogi a uśmiechy nie znikały z naszych buzi. Pogoda nam dopisała, dzień był chłodny, lekko wietrzny, ale przeważnie słoneczny. Jutro Dzień Dziecka! Ciekawe, co nasz czeka…? Zobacz zdjęcia.

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
5,195,276 unikalne wizyty