Kwiecień 19 2019 20:15:36
Nawigacja
· Strona Główna
· Informacje o Szkole
· Historia Szkoły
· Kalendarz 2018/2019
· Patron Szkoły
· Dokumenty szkolne
· Dziennik elektroniczny
· COMENIUS 2013/2014
· Gimnazjum
· --------------------------
· Artykuły
· Linki
· Galeria
· --------------------------
· Szukaj
· --------------------------
· Samorząd szkolny
· SU "MALINKA"
· Klub Kraj-Turyst
· SKO
· Rekrutacja SP 2018/2019
· SK PCK
· Czujnik jakości powietrza
· Wolontariat
· Erasmus Plus
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 1,394
· Najnowszy użytkownik: ezovek
Jaworzynka

15 stycznia 2014 roku o godzinie dziewiąte, uczniowie klas szóstych wraz z wychowawcami wyjechali na trzydniową wycieczkę do Jaworzynki.
Tuż przed wyjazdem wszyscy z niecierpliwością czekali na przyjazd autobusu, który miał zabrać nas na pierwszą tego typu wycieczkę. Piętnaście minut później siedzieliśmy wygodnie wewnątrz pojazdu trochę zmartwieni, jak ten wyjazd przeżyją nasi rodzice, którzy od kilku minut nie potrafili powstrzymać łez. Wreszcie ruszyliśmy. Jeszcze ostatni całus posłany w stronę machających mamusi i tatusiów, i już chwilę później zniknęli nam za zakrętem.
Pierwsze minuty jazdy były dosyć ciche ze względu na żal, który rozrywał nasze serca na kawałki. W krótce zapomnieliśmy o naszych rodzicach i zaczęliśmy głośniej rozmawiać. Ostatnie chwile podróży upłynęły pod znakiem wesołych zabaw, śmiechów, a nawet donośnych śpiewów.
Po przyjeździe na miejsce panie stanęły przed przytulnym domem, w ogóle nie przypominającym hotelu, o pomarańczowych murach, ciemnobrązowej dachówce i pięknych żłobieniach. Wołały wszystkich kolejno, aby przydzielić nas do pokojów. Później mieliśmy kilka minut na rozejrzenie się po pomieszczeniach. Następnie panie oprowadziły nas po całym budynku. Pokazały nam jadalnię, basen, siłownię i teren okalający hotel. Gdy wróciliśmy do naszych pokoi, mieliśmy minutę na przebranie się, ponieważ zaraz po obiedzie był przewidziany kulig. Po udanym posiłku wszyscy wyszli na zewnątrz, aby przyjrzeć się pięknym czarnym kucykom. Zajęliśmy najodpowiedniejsze miejsca w pojeździe, który przypominał tunel skuty lodem. Kiedy opiekunowie do nas dołączyli, woźnica ruszył. Nawet pozwolił nam pośpiewać. Ta wyprawa trwała około dwóch godzin. Gdy wróciliśmy, każdy marzył o ciepłej kołdrze i miękkiej poduszeczce, ale panie miały dla nas jeszcze jedną niespodziankę. Kierownik hotelu już czekał na nas z metalowymi szpikulcami związanymi w pęczek. Wszyscy wiedzieli, że to oznacza tylko jedno. Ognisko! Opiekunowie smażyli kiełbaski, podgrzewali żurek, opiekali chleb i rozdawali świeże drożdżówki. Wszyscy ustawili się w długim rzędzie w oczekiwaniu na smakołyki. Później był czas na krótkie pogawędki. Nasze rozmowy przerwało zimno, które dopiero teraz dało o sobie znać. Szybko pobiegliśmy do swoich pokoi, aby się wykąpać i położyć spać. Tak minął pierwszy dzień na wycieczce.
Następnego dnia wszyscy wstali dość wcześnie, żyjąc jeszcze wczorajszymi wydarzeniami. Od dłuższego czasu burczało nam w brzuchach, więc szybko skierowaliśmy się w stronę stołówki. Śniadanie było pyszne. Zaraz po nim opiekunowie polecili nam dobrze się ubrać i stawić się na zbiórkę. Wyszliśmy na zewnątrz, a kierownik hotelu przedstawił zasady „Biegu na integrację”. Trwał dość długo, a polegał na wykonywaniu różnych ćwiczeń fizycznych. Zmęczeni, po dwóch godzinach udaliśmy się do pokoi, aby się ogrzać i odpocząć przed zbliżającym się komersem. Zaraz potem dziewczyny zaczęły się stroić, a chłopcy w tym czasie oglądali telewizję. Wszyscy byli już gotowi piętnaście minut przed uroczystością. Gdy każdy wyszedł ze swojego pokoju, od razu zeszliśmy do pięknie przystrojonej Sali, gdzie czekał na nas DJ. Było wspaniale. Cała klasa szósta tańczyła w rytm najnowszych przebojów. Gdy dzień dobiegł końca, nikt nie narzekał na trudności z zasypianiem.
Kolejny i ostatni dzień na wycieczce miną pod znakiem pakowania, ciągłej bieganiny i smutku, że musieliśmy już opuścić to wspaniałym miejsce. Było nam żal, kiedy hotel zniknął nam a oczu i dopiero w połowie podróży zdaliśmy sobie sprawę, jak bardzo góry są nam drogie. Na pewno długo będziemy pamiętać tak udaną wycieczkę.

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
5,195,030 unikalne wizyty