Styczeń 22 2019 20:31:26
Nawigacja
· Strona Główna
· Informacje o Szkole
· Historia Szkoły
· Kalendarz 2018/2019
· Patron Szkoły
· Dokumenty szkolne
· Dziennik elektroniczny
· COMENIUS 2013/2014
· Gimnazjum
· --------------------------
· Artykuły
· Linki
· Galeria
· --------------------------
· Szukaj
· --------------------------
· Samorząd szkolny
· SU "MALINKA"
· Klub Kraj-Turyst
· SKO
· Rekrutacja SP 2018/2019
· SK PCK
· Czujnik jakości powietrza
· Wolontariat
· Erasmus Plus
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 1,394
· Najnowszy użytkownik: ezovek
ZIELONE LEKCJE 2013

DZIEŃ DZIEWIĄTY

Jeżeli wczorajszy news ukaże się z informacją, naszej przegranej z Knurowem, to winna jestem sprostowanie i jednocześnie przeprosiny, ponieważ „dokopali” nam koledzy z Piekar.

W Łebie nadal utrzymuje się wspaniała pogoda, mocno grzeje słońce, choć nie doskwiera nam aż tak, jak na południu. Dlatego też zdecydowaliśmy cały dzisiejszy dzień spędzić na plaży. Wcześniej jednak musieliśmy posprzątać. Mieliśmy cichą nadzieję, że może w sobotę panie nam odpuszczą, ale to tylko pobożne życzenie. Szanowna komisja w zmiennym składzie zawsze znajdzie jakiś feler w pokoju. Jeżeli np. ktoś z komisji znajdzie pod łóżkiem zakamuflowany papierek, to następnego dnia kolega z tego pokoju dopatrzy się nieporządku u swojego poprzednika. I tak właśnie działa poranny system porządkowy. Po śniadaniu zaliczyliśmy zajęcia na basenie i już o godz. 10:30 wchodziliśmy na plażę. Gdy tylko znajdziemy się na piasku, od razu zaczynamy kopać. Widać, że mamy to w genach, przecież pochodzimy ze Śląska. Po obiedzie godzinkę spędziliśmy w pokojach, aby odpocząć po posiłku i upale. Kolejne wyjście na plaże poprzedzone zostało zapowiedzią niespodzianki. Dowiedzieliśmy się, że właśnie dziś odbędzie się chrzest biszkoptów. Panie przygotowały dla nas kilka konkurencji, które musieliśmy zaliczyć. Podzieleni na cztery grupy dziarsko przystąpiliśmy do zadania. Było m.in. skakanie na jednej nodze, skakanie z piłką między łydkami, spacer z szyszkowym kapeluszem, bieg na czworaka. Po części zwinnościowej odbył się grupowy test wiedzy. Panie zadawały nam pytania dotyczące poznanych w trakcie zielonych lekcji miast i miejsc, a my szybko odpowiadaliśmy. Grupa, która pierwsza się zgłaszała otrzymywała szyszkę. Kolejna konkurencja to pobudzenie wyobraźni i inwencji twórczej. Każda grupa musiała stworzyć z piasku COŚ. Wszyscy zaprojektowaliśmy miasta. Ponieważ czas nas gonił, dlatego dokończyliśmy obrzęd chrztu po kolacji. A po kolacji zostaliśmy przegonieni na bosaka po szyszkowej drodze, to ponoć świetny masaż dla stóp, ale my w to nie wierzymy. Zdaliśmy też sobie sprawę z tego, że nie warto zawsze być pierwszymi, ponieważ pierwsi przechodzili po świeżo ułożonych szyszkach, natomiast gdy przechodzili ostatni z nas, szyszki były już wgniecione w piasek. Na końcu tej „drogi przez mękę” stała pani Iwona i częstowała nas „daniem Neptuna”, czyli porcją soli. Bez obawy, nikt nawet się nie skrzywił, w końcu to był chrzest. Nagrodą za nasze wysiłki były pyszne lody.

Kochani Rodzice, wasze dzieci przeszły szkołę samodzielności, wytrwałości i…męstwa.

 

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
5,189,242 unikalne wizyty