Kwiecień 23 2019 09:24:33
Nawigacja
· Strona Główna
· Informacje o Szkole
· Historia Szkoły
· Kalendarz 2018/2019
· Patron Szkoły
· Dokumenty szkolne
· Dziennik elektroniczny
· COMENIUS 2013/2014
· Gimnazjum
· --------------------------
· Artykuły
· Linki
· Galeria
· --------------------------
· Szukaj
· --------------------------
· Samorząd szkolny
· SU "MALINKA"
· Klub Kraj-Turyst
· SKO
· Rekrutacja SP 2018/2019
· SK PCK
· Czujnik jakości powietrza
· Wolontariat
· Erasmus Plus
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 1,394
· Najnowszy użytkownik: ezovek
Zielone lekcje 2013

 

DZIEŃ SZÓSTY

Relacja z szóstego dnia przychodzi z lekkim opóźnieniem, ponieważ tego dnia nasza kolonijna scriba z nadmiaru ruchu, wrażeń i świeżego powietrza przedwcześnie PADŁA!!! Ranek powitał nad lekko zachmurzonym niebem, jednak dla nas to nie problem. Zanim doszliśmy do plaży niebo było lazurowe. Temperatura również nas satysfakcjonowała, więc mogliśmy znowu potaplać stopy w morzu. Chłopaki jak zwykle przekopywali piasek, dziewczyny spoglądały na ich wyczyny z oddali, wystawiając plecy do słońca. Tego dnia obiad zjedliśmy trochę wcześniej, ponieważ czekała nas wycieczka na ruchome wydmy. Pod ośrodek zajechała bajkowa kolejka, którą dojechaliśmy do Rąbki. Tam przeszliśmy na pomost, z którego zabrał nas tramwaj wodny. Płynęliśmy wodami trzeciego co do wielkości jeziora w Polsce, czyli Łebska. Po drodze dowiedzieliśmy się, że jest to bardzo płytkie jezioro, na przeważającej powierzchni ma głębokość od 1m do 1,80m. Smutne jest to, że jezioro powoli zanika. Nanos, który niesie rzeka Łeba oraz piasek ruchomych wydm powodują, że powierzchnia jeziora bardzo szybko się zmniejsza. Dowiedzieliśmy się wielu bardzo interesujących rzeczy od pana przewodnika, który nie tylko wykazał się ogromną wiedzą, ale przede wszystkim był niezwykłym pasjonatem Słowińskiego Parku Narodowego. Słuchaliśmy go z zapartym tchem. Po dopłynięciu do pomostu przeszliśmy przez las do ruchomych wydm. Trasa przez las z roku na rok skraca się, ponieważ wydmy nieubłaganie wędrują w stronę lądu. Nie wiedzieliśmy, że na wydmach i w przyległym lesie tętni życie. Mieszkańcami piaszczystej pustyni są żmije, mewy śmieszki, lisy, jenoty, a w lesie spotkać można dziki, jelenie, sarny i wiewiórki. Największa z wydm Wydma Łącka jest niezwykłym placem zabaw. Po wdrapaniu się na nią, pozostawiliśmy swoje plecaki i z okrzykiem radości rzuciliśmy się w dół turlając się w piachu. Przemieszczanie się w dół było szybkie i zabawne. Nie można tego powiedzieć o wdrapywaniu się w górę. Piach unoszony przez silny wiatr, który zawsze tutaj wieje, zaklejał nam oczy, uszy, nosy, wsypywał się wszędzie tam, gdzie nie powinno go być. Wyczerpani zabawą wracaliśmy przez las atakowani krwiożerczymi komarami. Na szczęście nasze panie przewidziały atak tutejszych wampirów i wcześniej wypsikały na nas dwa opakowania środka na komary. Dopełnieniem atrakcji wczorajszego dnia było zwiedzenie wyrzutni rakiet, która jest pozostałością po niemieckim ośrodku doświadczalnym. Po II wojnie światowej startowały stąd rakiety meteorologiczne. Jednak nie one wzbudziły nasze największe zainteresowanie. Chłopcy szybko oblegli karabiny, motory, modele rakiet. Dziewczyny zainteresowała najbardziej kuchnia polowa.

W blasku wieczornego słońca wracaliśmy tramwajem wodnym po uśpionych wodach Łebska. Po kolacji nie mieliśmy już ochoty na żaden spacer, nie poruszyła nas nawet propozycja wyjścia na lody. Zostaliśmy na placu zabaw.

 

DZIEŃ SIÓDMY

O zgrozo!!! Wczoraj chodzenie do samego wieczora, a dziś wcześniejsza pobudka z powodu wyjazdu do Trójmiasta. Po śniadaniu każdy dostał worek z suchym prowiantem i ruszyliśmy. Aura idealna na taki wyjazd – lekko zachmurzone niebo i poranny chłodek. Gdy dojechaliśmy do Gdyni na niebie nie było już chmurek i po porannych chłodku ani śladu. Panował upał. Pierwszym punktem na trasie wycieczki był ORP BŁYSKAWICA. Okręt po przemalowaniu z błękitnego stał się popielaty. Weszliśmy po trapie na pokład i poczuliśmy się jak prawdziwe wilki morskie. Przeszliśmy do maszynowni, gdzie zobaczyliśmy mnóstwo zaworów, rur, pokręteł, przewodów i urządzeń, których nie znamy. W przestronnych gablotach znajdowały się pamiątki i zdjęcia ukazujące historią okrętu. Zainteresował nas worek z bagażem marynarza. Zdziwiliśmy się, że był tak niewielki. Gdybyśmy my mieli się zapakować do takiego worka na zielone lekcje, pojechalibyśmy z niczym. Na przeciw BŁYSKAWICY znajdowały się stoiska z pamiątkami, gdzie mogliśmy wydać nasze kieszonkowe. Kolejny punkt wycieczki to molo w Sopocie. Idąc na molo przeszliśmy obok słynnego Grand Hotelu, zrobił na nas duże wrażenie. Pani przewodnik opowiedziała nam historię sopockiego kurortu. Okazuje się, że gdy powstało kąpielisko i dom zdrojowy plaża podzielona była na trzy części: męską, damską i rodzinną. Panowie nie mogli wnosić lornetek na plażę, a wszystkich obowiązywały mocno zabudowane stroje kąpielowe w biało-granatowe paski. Z Sopotu pojechaliśmy do Gdańska. Trasę zwiedzania zaczęliśmy od zabytkowego Żurawia, który przed wiekami służył do załadunku i rozładunku statków. Dalej przeszliśmy ulicą Mariacka pod Katedrę. Po drodze podziwialiśmy przepięknie ozdobione kamieniczki, które w Gdańsku są wyjątkowo wąskie i wysokie. Pod każdą z nich mieściły się sklepiki i kramy z pamiątkami i biżuterią, na które nas niestety nie było stać. Na Długim Targu obowiązkowa sesja zdjęciowa z Neptunem i LODY!!!!!! Marzyliśmy o nich cały dzień. To one postawiły nas na nogi i pozwoliły dojść do autokaru. Byliśmy już tak zmęczeni, że nawet przejście pod Zieloną Bramą Królewską nie zrobiło na nas wrażenia. Marzyliśmy o powrocie do ośrodka. W drodze powrotnej większość z nas spała. Po gorącej kolacji mogliśmy jeszcze wyjść na plac zabaw, ale zrobili to tylko nieliczni z nas. Pani Iwona zapowiedziała nam, że podczas jutrzejszej wypłaty kieszonkowego każdy z nas będzie musiał opowiedzieć o tym, co zapamiętał z wycieczki. To jak PIN do konta. Ciekawe, kto pójdzie z pustym portfelikiem? Zobacz zdjecia.

 

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
5,195,133 unikalne wizyty