Kwiecień 23 2019 09:59:10
Nawigacja
· Strona Główna
· Informacje o Szkole
· Historia Szkoły
· Kalendarz 2018/2019
· Patron Szkoły
· Dokumenty szkolne
· Dziennik elektroniczny
· COMENIUS 2013/2014
· Gimnazjum
· --------------------------
· Artykuły
· Linki
· Galeria
· --------------------------
· Szukaj
· --------------------------
· Samorząd szkolny
· SU "MALINKA"
· Klub Kraj-Turyst
· SKO
· Rekrutacja SP 2018/2019
· SK PCK
· Czujnik jakości powietrza
· Wolontariat
· Erasmus Plus
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 1,394
· Najnowszy użytkownik: ezovek
ZIELONE LEKCJE 2013

DZIEŃ PIERWSZY – WYJAZD

Zbiórka umówiona była na godzinę 8:00, ale pierwsi rodzice przybyli pod szkołę już o 7:30. Po czułych pożegnaniach i uściskach, ukradkiem wycieranych łzach (oczywiście rodziców) wyruszyliśmy naprzeciw przygodzie, jaką są dla nas zielone lekcje. Podróż minęła bez żadnych kłopotów, panie chwaliły nas za zachowanie. Do Łeby dojechaliśmy po godzinie 20:00. Z autokaru zabraliśmy tylko podręczny bagaż i od razu poszliśmy na kolację. Tu czekała na nas wyśmienita zupa pomidorowa i…suto zastawiony szwedzki stół. Jak się później okaże codzienne śniadania i kolacje właśnie tak były organizowane. Każdy z nas znalazł dla siebie coś pysznego. Bezpośrednio po kolacji udaliśmy się do pokoi przed którymi czekały już nasze bagaże. Szybko ubraliśmy długie spodnie i ciepłe bluzy. Tego wieczoru czekała na nas jeszcze jedna atrakcja – wieczorny spacer nad morze. Spacerem dotarliśmy na plażę, godnie powitaliśmy króla mórz Neptuna, po czym w pośpiechu wróciliśmy do domu. Rozpakowywanie bagażu musieliśmy zostawić na następny dzień. Jeszcze tylko ekspresowa wieczorna toaleta i… . No właśnie, tutaj powinno się znaleźć słowo SPAĆ. Niestety, emocje nie pozwoliły nam jeszcze długo zamknąć powiek. Jedynymi osobami, które ledwo widziały na oczy były nasze panie. Do późnej nocy snuły się po korytarzu próbując nas uśpić. W końcu się udało, padliśmy!!!

DZIEŃ DRUGI

Jeżeli ktoś myśli, że po tak długiej podróży i późnym zaśnięciu dzieci na zielonych lekcjach następnego ranka będą miały problem z pobudką, jest w poważnym błędzie. Byliśmy na nogach już o 5:00, zwarci i gotowi do podjęcia wszelkich działań, z ręcznikami kąpielowymi na ramionach, dziewczyny w letnich kreacjach. Dziwne, ale nasze panie jakoś tego ranka nie podzielały naszego entuzjazmu. Do śniadania mieliśmy czas na uporządkowanie naszych rzeczy. Rozpakowywanie bagażu to wcale nie taka prosta sprawa. Większość z nas myślała, że półki w szafach służą do przechowywania butów, a ubrania powinny pozostać w walizkach. Jednak szybko zostaliśmy wyprowadzeni z błędu i krótkiej ale rzeczowej instrukcji nasze rzeczy znalazły się na swoich miejscach. Po śniadaniu mobilizacja i wyjście na plażę. Ci z nas, którzy nie mieli ze sobą łopatek dokonali po drodze koniecznych zakupów. Plaża w Łebie jest piękna, szeroka i czysta. Jednak po naszej pierwszej wizycie miejsce w którym byliśmy przypominało pole „bieda szybów” – dziura na dziurze. Po obiedzie, podzieleni na dwie grupy, poszliśmy na basen. Jednak wcześniej pani higienistka obejrzała dokładnie każdego z nas. Było super. Pan ratownik zrobił nam zawody w pływaniu pod woda. Przed kolacją zdążyliśmy jeszcze wypaść na mały rekonesans po najbliższej okolicy. Tak naprawdę chcieliśmy jak najszybciej sprawdzić, gdzie możemy wydać nasze kieszonkowe. Po kolacji panie zabrały nas na długi spacer brzegiem morza. Spacerowanie to trudna sprawa! Szybko przekonaliśmy się, że nogi odmawiają nam posłuszeństwa, jednak nikt nie chciał słuchać naszych lamentów, musieliśmy iść dalej. Gdy w końcu dotarliśmy do (jak nam się wydawało) kresu naszych możliwości, zrobiliśmy sobie piknik na plaży, ponieważ mieliśmy ze sobą kanapki, które panie kazały nam zrobić w czasie kolacji. Nie wiedzieliśmy, że zwykła kanapka może być tak pyszna, gdy zjada się ją na plaży. Do wieczora graliśmy w piłkę, ścigaliśmy się w zawodach, dziewczyny ćwiczyły jogę. Po wyczerpującej drodze powrotnej i kąpieli tego wieczora zasnęliśmy znacznie szybciej. Ciekawe, o której wstaniemy jutro?:))

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
5,195,167 unikalne wizyty